Kacper Dąbrowski, vmgen
INFRASTRUKTURA

Polska ma potencjał do dostarczania globalnych rozwiązań technologicznych. Vmgen jest tego przykładem

W Polsce powstaje software’owa część globalnej platformy IaaS – vmgen, która została uruchomiona 24 stycznia b.r. Ma udostępniać klientom infrastrukturę obliczeniową 28 centrów danych NetActuate co stanowi samo w sobie ciekawy model biznesowy. Szefem całego przedsięwzięcia jest Kacper Dąbrowski.

-> Przeczytaj więcej szczegółów nt. nowej globalnej platformy cloud computing: vmgen.

 

Kacper Dąbrowski, vmgenKacper, zacznę od gratulacji, ponieważ za dowiezienie tego globalnego projektu odpowiadał zespół w Polsce pod Twoim kierownictwem. Opowiedz proszę jak to się stało, że centrum rozwoju części software’owej tej platformy znalazło się w Polsce?

Dziękuję. W zasadzie nie tyle „odpowiadał”, co „odpowiada”, gdyż jest to proces, który wciąż trwa. Platforma tworzona jest w modelu MVP, co oznacza, że udostępniamy klientom wersję z najważniejszymi funkcjami, po to, by nadal ją rozwijać. Mamy bardzo ambitną roadmapę na ten rok. A jak to się stało, że właśnie w Polsce? Kilka lat temu, będąc klientem firmy NetActuate, poznałem Marka Mahle. Okazało się, że mamy wiele wspólnych tematów technologicznych i biznesowych, odbyliśmy wiele inspirujących rozmów. Podczas jednej z nich, dotyczącej rynku i potrzeb naszych klientów, narodził się pomysł stworzenia platformy, która pozwoli użytkownikom samodzielnie korzystać z infrastruktury NetActuate. Mark zapytał mnie, czy chciałbym kierować takim projektem, a ja się zgodziłem. Mniej więcej tak, w marcu 2021, rozpoczął się projekt vmgen.

Zanim przejdziemy do szczegółów platformy vmgen czy opowiedziałbyś jaka jest geneza projektu od strony biznesowej? Pierwsze skojarzenie jakie przychodzi na myśl użytkownikowi to: po co kolejny IaaS, są hiperskalerzy, są inni dostawcy lokalni itd. Czym jest platforma vmgen i gdzie na rynku jest dla niej miejsce?

Wraz z Markiem mamy poczucie, że na rynku Cloud Computing jest jeszcze sporo niewykorzystanego potencjału, że wiele rzeczy można zrobić lepiej i prościej. Tworzymy rozwiązanie, które pod względem technologicznym nie będzie znacznie odbiegać od usług oferowanych przez wielkich graczy, ale będzie łatwiejsze w obsłudze, bardziej dostępne i tańsze. Chcemy udostępnić usługi globalnego przetwarzania w chmurze firmom i użytkownikom z mniejszym doświadczeniem technologicznym, sprawić, żeby ich ścieżka rozwoju była krótsza. Bardzo ważnym aspektem jest dla nas kwestia przejrzystości cennika i przewidywalności kosztów – dla mniejszych firm te sprawy są kluczowe. Często niepewność w sprawie wysokości kwoty na fakturze stanowi dla nich barierę wejścia w usługi chmurowe. Często powtarzam, że moim zdaniem infrastruktura powinna być prosta, przewidywalna i nudna. W tym przypadku adrenalina nie jest nikomu potrzebna.

Czym jest vmgen? Aktualnie jest prostą platformą IaaS, umożliwiającą szybko i łatwo tworzyć maszyny wirtualne i nimi zarządzać. Tym, co nas wyróżnia, jest duża liczba atrakcyjnych lokalizacji (w tym Warszawa) i wysoka jakość naszych data center, gwarantująca bezpieczeństwo i niskie opóźnienia, a to wszystko ukryte za łatwym w obsłudze panelem zarządzającym i oferowane w przystępnych cenach. W ciągu kolejnych miesięcy planujemy rozwój kolejnych funkcji, takich jak Anycast IP, zarządzany load balancing i firewall, zautomatyzowane zarządzanie certyfikatami SSL, Infrastructure as Code, integracje CI/CD i wiele innych. Jednocześnie będziemy wciąż dbać o to, by nie skomplikować zbytnio interfejsu, co stanowi spore wyzwanie.

Podkreślacie prostotę platformy dla użytkowników, kierujecie ofertę m.in. do osób nie będących specjalistami IT. Wiemy jednak, że rozwiązania najprostsze dla użytkowników najtrudniej jest zaprojektować. Czy pracując nad produktem współpracowaliście z użytkownikami końcowymi wykorzystując techniki UX lub stosowaliście podejścia jak design thinking?

Tak jak wspomniałem przed chwilą, największe wyzwanie jest wciąż przed nami. Gdy liczba funkcji platformy będzie wzrastać, musimy bardzo uważać, żeby nie „zgubić” tego, na czym nam najbardziej zależy – prostoty. Do tej pory nie było to aż tak trudne. Opieraliśmy się na naszym doświadczeniu, przeprowadzaliśmy burze mózgów. W proces tworzenia platformy zaangażowane są nie tylko osoby stricte techniczne. Mamy podejście bardzo elastyczne, nie boimy się zmian. Platforma została udostępniona wybranym użytkownikom już kilka tygodni przed oficjalnym jej uruchomianiem. Uważnie słuchaliśmy informacji zwrotnych, jakie od nich otrzymaliśmy i na bieżąco wprowadzaliśmy poprawki. Przeprowadziliśmy badanie rynku, alby dowiedzieć się jakie cechy i funkcje mogą być ważne dla naszych klientów. Po wydaniu globalnym produktu planujemy wciąż inwestować w UX/UI.

Wydaje się, że relacje biznesowe i inwestycyjne pomiędzy NetActuate a vmgen są kluczowe dla skali, w jakiej platforma została uruchomiona, tj. globalnie, w oparciu o 28 lokalizacji?

Zgadza się. Jako partner technologiczny ds. infrastruktury, NetActuate wnosi ogromną wartość do naszego projektu. Nie bylibyśmy w stanie wprowadzić vmgena na rynek w ciągu kilku miesięcy, gdybyśmy budowali wszystko od zera. Dzięki rozdzieleniu wątków tematycznych, zespół w USA odpowiada za rozwijanie data center i sieci komputerowej, co czynią skutecznie od wielu lat, zaś zespół odpowiedzialny za rozwijanie części software’owej może całkowicie skupić się na swoich zadaniach. Naszą infrastrukturą zarządzają ludzie z ogromnym doświadczeniem i mamy do nich całkowite zaufanie. To duży komfort.

Możesz uchylić trochę tajemnic „szefa kuchni” i opowiedzieć, jak wygląda „go-live” projektu tej skali? Jak wygląda współpraca np. z zespołem odpowiedzialnym za infrastrukturę w USA?

Podążając za narracją, której użyłeś, można ją porównać z romansem kulinarnym pomiędzy świetną restauracją i młodym, zdolnym kucharzem, który dzięki tej współpracy otrzymuje szansę, by serwować nowe dania, restauracja zaś zyskuje nowych klientów. Brzmi łatwo, prawda? Ale w rzeczywistości musieliśmy się zmierzyć z wieloma wyzwaniami takimi jak zbudowanie dashboardów i sposobu komunikacji między zespołami, różnice czasowe, dostosowanie konfiguracji serwerów. Bardzo nam zależało, aby wziąć pod uwagę informacje od potencjalnych klientów i ich potrzeby, na przykład w zakresie bezpieczeństwa danych. Wielu naszych rozmówców mówiło, że zależy im, by ich dane na pewno pozostawały w wybranej przez nich lokalizacji. Aby dostosować się do wymagań potrzebna była ścisła współpraca z naszym partnerem w USA. Z mojego punktu widzenia – setki godzin spędzonych na rozmowach z Markiem, o różnych porach dnia i nocy.

Jakie są dalsze plany, jeśli chodzi o rozwój platformy i samego zespołu w Polsce?

W tym roku planujemy rozwijać platformę i wdrażać kolejne funkcje, które pozwolą użytkownikom korzystać z platformy w jeszcze łatwiejszy sposób, jednocześnie czerpiąc z całego dobrodziejstwa, jakie dają nam technologie chmurowe. Chcemy, aby za jakiś czas vmgen stał się bardziej rozwiązaniem PaaS (Platform as a Service), dlatego zamierzamy wprowadzić usługi zarządzane i rozwijać katalog aplikacji, które będzie można uruchomić bez użycia kodu, nie ograniczając jednocześnie możliwości zaawansowanej obsługi przez konsolę SSH. Zespół w Polsce cały czas rośnie i zamierzamy kontynuować ten trend.

Czy poszukujecie inżynierów zainteresowanych rozwojem vmgen?

Tak, mamy kilka otwartych rekrutacji – poszukujemy programistów, DevOpsów, a także inżynierów wsparcia technicznego. Aktualne oferty pracy można znaleźć na stronie https://vmgen.pl/praca/.

 

Rozważ wyłączenia AdBlockera

Cloud Forum rozwija działalność m.in. dzięki wyświetlaniu reklam online dla naszych Czytelników. Prosimy o rozważenie wsparcia nas poprzez wyłączenie blokera reklam.

Obserwuj nas: