Robert Sepeta_Business Development Manager Kingston Technology
BIZNES DATA CENTER

Za 5 lat centra danych będą odpowiadać za 20% światowego zapotrzebowania na energię

Specjaliści podnoszą konieczności bliższego przyjrzenia się jakie rodzaje obciążeń obliczeniowych odpowiadają obecnie w największym stopniu za ślad węglowy w kontekście efektywność centrów danych, np. algorytmy uczenia maszynowego, bardzo intensywne obliczeniowo. Wdrożenia 5G wygenerują jeszcze większe zapotrzebowanie na zieloną energię z racji na potrzebą powstania wielu lokalnych centrów danych.

Polski rynek datacenter odstaje pod względem skali od rynków dojrzałych jak Irlandia, Wielka Brytania czy Holandia, gdzie nie tylko skala inwestycji jest większa ale i środowisko branżowe bardzo dynamicznie się rozwija i współpracuje. Patrząc jednak na zapowiedziane inwestycje hiperskalerów i perspektywę wdrożenia 5G polski rynek czekać będzie znacząca ewolucja tak ilościowa jak i jakościowa. Naszym rozmówcą jest Robert Sepeta, Business Development Manager w Kingston Technology w Polsce.

Jacek Frankowski: Cloud is eating the world, Gartner twierdzi, że do 2025 roku 80% firm zamknie swoje centra danych. Czy to oznacza, że czeka nas jeszcze większa dominacja centrów hiperskalowych i niemal pełna zależność od dużych dostawców?

Robert Sepeta: – Rzeczywiście, wiele organizacji redefiniuje obecnie swoje strategie umiejscowienia aplikacji ze względu na opóźnienia sieci czy rozmieszenie geograficzne ich użytkowników. Ważne są także ograniczenia geopolityczne, wynikające m.in. z RODO czy innych regulacji prawnych.

Starsze centra danych wymagają sporych zmian. Firmy najczęściej nie chcą ich przebudowywać czy budować nowych. Wynika to oczywiście przede wszystkim z ogromnych kosztów takich inwestycji. Organizacje wolą więc, żeby ktoś inny zarządzał ich fizyczną infrastrukturą. To, co jednak wciąż pozostaje w modelu on-premises, to procesy o znaczeniu krytycznym, wymagające większego nadzoru czy szczegółowych poziomów kontroli, które nie są dostępne w infrastrukturze chmurowej lub modelach hostowanych.

Jaką rolę odegra w ewolucji centrów danych rozwój architektury obliczeń brzegowych (Edge computing)? Jeśli chodzi o telekomunikację, ewolucja architektury w kierunku 5G wymusza wręcz przesunięcie znacznej części obliczeń bliżej klienta. Ma to znaczenia zwłaszcza dla klientów biznesowych.

– Z naszej perspektywy wejście w erę 5G, dalszy rozwój edge computingu i wynikająca z tego eksplozja Internetu Rzeczy, będą wymagały utworzenia wielu nowych centrów danych na poziomie lokalnym. Rozwój tych technologii daje ogromnej możliwości innowacji dla firm ze wszystkich branż i dla całej gospodarki. Z tymi możliwościami jednak naturalnie łączą się również poważne wyzwania.

Technologia 5G nie jest tylko prostym, następnym krokiem w stosunku do 4G. Porównałbym to raczej do skoku rakietowego w kierunku stratosfery. Prędkości osiągane prze 5G będą od 1002 do 8003 razy szybsze niż te w istniejących sieciach. Nie jest to odległa perspektywa, a raczej nasza najbliższa przyszłość, w której wszystko będzie ze sobą połączone. Znacząco zyska na tym sektor telekomunikacyjny, bo sieci będą znacznie bardziej wszechstronne i skalowalne.

Rosnąca wykładniczo ilość urządzeń podłączonych do sieci i komunikujących się przez internet z lokalizacjami brzegowymi to też nowe zagrożenia i wyzwania dla cyberbezpieczeństwa. Z jakimi nowymi zagrożeniami powinni liczyć się użytkownicy biznesowi wraz ze startem 5G i masowym wykorzystaniem IoT?

– W przypadku dowolnej nowej technologii pojawia się pokusa szybkiego wprowadzania jej na rynek, dodatkowo napędzana dużymi oczekiwaniami klientów. W przypadku sieci 5G, edge computingu czy IoT zbyt szybka komercjalizacja może powodować poważne luki i słabości w cyberochronie. Zabezpieczenia mogą po prostu nie nadążyć za tempem tych zmian. Przy wykorzystaniu Internetu Rzeczy czy edge computingu, należy rozważyć poważne wyzwania związane z przechowywaniem i przetwarzaniem danych. Znacznie wykracza to poza poziom interakcji między ludźmi i sprzętem zabezpieczonych jedynie hasłem. Konieczne jest stworzenie środowiska, w którym urządzenia mogą ze sobą współdziałać, bez narażania prywatności, bezpieczeństwa danych i bezpieczeństwa użytkownika.

W jaki sposób szyfrowanie na poziomie urządzeń może być sposobem – skutecznym i efektywnym kosztowo – na rosnącą lawinowo liczbę zagrożeń nieautoryzowanym dostępem do danych i urządzeń Internetu Rzeczy?

– Wdrażanie zaszyfrowanych urządzeń USB czy wyposażanie notebooków w sprzętowo szyfrowane dyski SSD to długa droga do rozwiązania problemów związanych z pracą zdalną. W ten sposób jednak dane są chronione i dostępne w dowolnym miejscu i czasie. Od czasu wejścia RODO tylko na naszym rynku, było już kilka głośnych spraw, gdzie wycieki danych były spowodowane zgubieniem czy kradzieżą sprzętu. W przypadku zaszyfrowanych urządzeń – to ryzyko jest zminimalizowane. Sprzęt może mieć nawet możliwość zdalnego zniszczenia danych w przypadku kradzieży. Odpowiednie szyfrowanie i zabezpieczenia sprawiają, że dostęp do danych na nośniku przez osoby nieuprawnione jest praktycznie niemożliwy.

Czy szyfrowanie sprzętowe może skutecznie zapewnić zgodność z przepisami RODO? Czy problemem nie będzie w takim wypadku np. konieczność przeprowadzenia audytu?

– Poza zaporą firewall, szyfrowane dyski SSD, pamięci flash USB, czy  dyski samoszyfrujące SED stanowią bardzo ważną warstwę ochrony organizacji przed potencjalnymi kosztownymi naruszeniami danych. Szczególnie te organizacje, które przesyłają duże ilości danych, korzystają z aplikacji dla pracowników terenowych czy pracują w modelu zdalnym, muszą mądrze wdrażać zabezpieczenia i strategie bezpieczeństwa na każdym poziomie. Szyfrowanie danych jest istotnym elementem każdego projektu infrastruktury czy wdrażania nowych urządzeń i powinno być jednym z elementów programów zgodności z przepisami RODO.

Rośnie efektywność energetyczna centrów danych ale rośnie też ilość przetwarzanych danych i moc. Hasło Green datacenter stało się bardzo modne a oznacza m.in. neutralność węglową. Jakie technologie będą wspierać osiąganie przez centra neutralności środowiskowej?

– Centra danych stanowią ogromne wyzwanie energetyczne związane z mocą. Szacuje się, że do 2025 r. będą one odpowiedzialne za jedną piątą światowego zapotrzebowania na energię, jednoczenie zmniejszając zużycie energii w wielu poszczególnych krajach. Obserwujemy na rynku wiele innowacyjnych rozwiązań wykorzystywanych przy budowie dużych centrów danych, takich jak np. budowanie ich pod wodą, żeby zmniejszyć zależności od klimatyzacji.

To dotyczy w dużej mierze nowych inwestycji, które coraz częściej spełniają bardzo restrykcyjne wymogi środowiskowe. Istotne są jednak wszelkie inicjatywy, które sprawiają, że centra danych mogą być bardziej efektywne energetycznie. W przypadku mniejszych obiektów czy firmowych serwerowni już sama aktualizacja infrastruktury z SAS na nośniki SSD może mieć wpływ na poziom zużycia energii. Podobnie jest również z technologią 3D NAND.

Dziękuję za rozmowę.

 

CLOUDFORUM.TV
#3 Miesiąc w Chmurach: październik 2020
Chmura w Polsce: Dołączysz?

Obserwuj nas: